Ponieważ jestem w złym nastroju dużo nie będe pisać.
Jest mi okropnie smutno , ponieważ dziś był pogrzeb P.Grygo.
Na początku nie chciało mi sie płakać ani nic.
Ale gdy przyszłam do domu i zaczełam o nim myśleć to się rozkleiłam.
To zepsuło cały mój humor.
Nie mogę uwierzyć , że już go z nami nie będzie.
Wciąż mam na dzieję , że przyjdzie w poniedziałek do szkoły i będzie nas uczyć.
Ale tak już nie będzie , nigdy!
Jestem wstrząśnięta tą całą sytuacją.
A do tego jest dziś sylwester.
Na szczęście Ola wstawiła na bloga moje zdj z dawnych wakacji .
Mam też swoją nutę na poprawę nastroju:
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Gdy pojadę w gości na pewno będe w lepszym chumorze .
A teraz kończę.
Muszę się przygotować. ;d
Pa. ; )
PS.Szczęśliwego nowego roku ; )







