Hej.
Dzisiaj znowu nudny dzień.
Wstałam bardzo rano o 9.15 .
Ubrałam się i pojechałam do lekarza na bilans.
Nie było tak , źle . Myślałam , że bd gorzej.
Później zajechaliśmy do mojej cioci na kawę.
Okazało się , że z Irlandii przyjechała moja chrzestna.
Dostałam od niej spóźniony prezent.
Ale bardzo fajny (przydatny)
Były w nim same babskie rzeczy.
Kosmetyki itp.
A i taki słodki portfelik.
Tak mi się podoba , że...
Resztę dnia spędziłam przed komputerem i TV.
Może na chwilę się oderwałam , żeby coś zjeść.
Teraz pewnie będę czatowała na necie potem coś zjem i pójdę spać.
Ponieważ nie mam o czym pisać, kończę.
Na razie. ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz