Szukaj na tym blogu

czwartek, 5 stycznia 2012

Sorki...

Sorki , że nie było mnie przez dłuższy czas , ale miałam zwarcie kompa.
I nie miałam za bardzo dostępu do kompa.
Wgl wcześniej fejs mi się popsuł , ale naprawił. Na szczęście ;d
Kurde...nie mam o czym pisać , bo zapomniałam co dziś robiłam ciekawego.
Więc nie będę nic pisać i będę kończyć.
Pa. ; )

sobota, 31 grudnia 2011

Cześć ; (

Ponieważ jestem w złym nastroju  dużo nie będe pisać.

Jest mi okropnie smutno , ponieważ dziś był pogrzeb P.Grygo.
Na początku nie chciało mi sie płakać ani nic.
Ale gdy przyszłam do domu i zaczełam o nim myśleć to się rozkleiłam.
To zepsuło cały mój humor.
Nie mogę uwierzyć , że już go z nami nie będzie.
Wciąż mam na dzieję , że przyjdzie w poniedziałek do szkoły i będzie nas uczyć.
Ale tak już nie będzie , nigdy!

Jestem wstrząśnięta tą całą sytuacją.
A do tego jest dziś sylwester.
Na szczęście Ola wstawiła na bloga moje zdj z dawnych wakacji .



                    
Mam też swoją nutę na poprawę nastroju:

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Gdy pojadę w gości na pewno będe w lepszym chumorze .
A teraz kończę.
Muszę się przygotować. ;d
Pa. ; )
PS.Szczęśliwego nowego roku ; )

piątek, 30 grudnia 2011

Znowu nudny dzień.

Hej.
Dzisiaj znowu nudny dzień.
Wstałam bardzo rano o 9.15 .
Ubrałam się i pojechałam do lekarza na bilans.
Nie było tak , źle . Myślałam , że bd gorzej.
Później zajechaliśmy do mojej cioci na kawę.
Okazało się , że z Irlandii przyjechała moja chrzestna.
Dostałam od niej spóźniony prezent.
Ale bardzo fajny (przydatny)
Były w nim same babskie rzeczy.
Kosmetyki itp.
A i taki słodki portfelik.
Tak mi się podoba , że...

Resztę dnia spędziłam przed komputerem i TV.
Może na chwilę się oderwałam , żeby coś zjeść.

Teraz pewnie będę czatowała na necie potem coś zjem i pójdę spać.

Ponieważ nie mam o czym pisać, kończę.
Na razie. ; )

czwartek, 29 grudnia 2011

Wróciłam.

Wróciłam już od bliźniaczek , fajnie było...
A co miało być głupio ?!
Fajnie , fajnie było
Przyszliśmy do niej , posiedziałyśmy sobie , później zjadłyśmy bardzo dobry obiad. (Naprawdę)
Zjadłam nawet schab! Czego nie robię !
No i oczywiście frytki., tego bym nie mogła nie zjeść. ;d
Później szukałyśmy sobie jakiegoś filmu.
No i wpadłam na pomysł , żeby obejżeć Sale Samobójców  mimo , że oglądałam już go , ale Wiki nie.
No i sobie obejżałyśmy , potem weszłyśmy na besty i był tam taki przesłodki kotek http://besty.pl/353166 
On jest taki słodki :3
A później odwieźli mnie do domu.
Fajnie było.




Tak wgl to w sobote sylwester.
I do tego pogrzeb P. Mariusza.
Trochę smutno , że akurat w sylwester.


No i mam 2 propozycje i nie wiem którą wybrać.
Jedną to mam zaproszenie Od Klaudii , która jest na mnie fochnięta. (od mojej siostry ciotecznej)
I od Bliźnaiczek (moich przyjaciółek)
I tu jest problem.
A muszę do jutra wybrać.
Czy iść z rodzicami do cioci i Klaudii , gdzie będzie dużo ludzi i poznam w końcu jej chłopaka ^^
Czy do Bliźniaczek , gdzie będą moje koleżanki.
Ja chcem tu i tu.
Nie pozbieram się.
MASAKRA.
Jeszcze sobie to przemyślę.
A teraz muszę kończyć pa.

środa, 28 grudnia 2011

Nudny.

Hej.
Nudny miałam dziś dzień nie ma o czym pisać.
Wstałam rano , dokładnie o 13 ubrałam się , naciągnęłam pościel , nawet nie zjedząc śniadania pojechałam do babci.
Siedziałam u niej tak do 16.
Przyjechałam , położyłam się i oglądałam Vivę i usnełam.
Spałam tak do 19.
Później zjadłam frytki , położyłam się i włączyłam vivę.
Usnęłam , ale obdziłam się , bo zapomniałam , że muszę napisać coś na blogu.
Więc wstałam i piszę...
Oto mój cały dzień , a jutro idę do Bliżniaczek.
Dobra idę spać.

wtorek, 27 grudnia 2011

[*]


Tak właśnie tak ; (
Dzisiaj dowiedziałam się , że Pan Mariusz Grygo nie żyje.
Nie dociera to do mnie.
Gdy się dowiedziałam , myślałam , że to tylko gruba ściema ale jednak nie ; (
Nie mogę w to uwierzyć.
Że człowiek który wywoływał na naszych twarzach uśmiech i radość odszedł.
ŚP P. Mariusz Grygo.
Nigdy Pana nie zapomnimy.
Pana żartobliwych tekstów i poważnych mów.
Nie zapomnimy.
Niezwykle ciekawych lekcji prowadzących przez Pana do których nawet ja się wsłuchiwałam.
Nie zapomnimy.
Szans , które Pan  nam dawał.
Nie , Nie zapomnimy.
Wiemy , że był Pan wspaniałym Mężem , Ojcem również Nauczycielem.
Nie zapomnimy pana.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Dom!

Hej!
Wróciłam już do domu.
Tak!
Jestem zmęczona.
Oglądam TV jest spoko.
Święta i wyjazd udane.
A wczoraj to była masakra.
Bez TV i bez neta.
Masakra.
Mój brat się przeprowadzał i o.
Nie ma nic.
Przy najmniej na laptopie znalazł jakiś film.
Epokę Lodowcową i Uczeń Czarnoksiężnika.
Oba oglądałam :d
Fajnie było.
Przy najmniej bez elektroniki spędziliśmy z rodziną partyjkę gry w Państwa Miasta.
Nie ma nic lepszego przy braku prądu.
Dobra ja kończę bo jestem wykończona pa.